Cierpliwość

Bez cierpliwości dziergać na drutach po prostu się nie da. I powiedzcie mi proszę jak to jest? Toż ja z cierpliwością nigdy po drodze nie mam i nie miałam. Co sobie zamyślę muszę już teraz, natychmiast zrobić lub mieć. Ale gdy tylko robię na drutach, dziergam kolejny projekt, to tak jakby inną kobietą jestem. Spokój i szczęście mnie otula. Czasami, aby osiągną ten właściwy zamierzony efekt, by robótka spełniała wszystkie oczekiwania, potrafię nawet kilka razy pruć i zaczynać od nowa. Jeśli więc dziergając nie byłabym cierpliwa, to wierzcie mi, nie raz rzuciłabym w kąt tą plątaninę nitek.

Nie powiem, czasem bywa, że to moje dzierganie jest frustrujące i wtedy do głosu dochodzi ta druga ja, ta niecierpliwa. Wtedy odkładam tą upiorną robótkę żeby wrócić do niej za czas jakiś by odnieść swój mały sukces robiąc ostatnie oczko.

Sprawy techniczne, chęci i umiejętności nie są dla mnie trudnością ani wyzwaniem, wręcz wciąż doskonale się w robieniu na drutach. Moja pasja przerodziła się w sposób na życie. Dużo rozmyślałam, robiłam tabelki „za” i „przeciw”. Chciałam już od razu zacząć działać na swoim. Cierpliwość moja wtedy była mocno nadwyrężona. Teraz już jestem na swoim i kolejna lekcja cierpliwości przede mną, zbudować jak najliczniejsze grono moich odbiorców i osób chcących posiadać rzeczy zrobione na drutach moimi rękami.

Kiedyś wyobrażałam sobie, że jak już będę na swoim to i mój tryb dnia się zmieni i sen będzie zdrowszy. Tym czasem nadal najlepszą porą do robienia na drutach jest dla mnie wieczór i noc. Dom już wtedy śpi, wypełnia go cisza a ja siadam z drutami w ręku, na pilocie wybieram Netflix (chyba najbardziej rozchwytywany przyjaciel każdej dziergającej) i wchodzę w mój stan szczęścia, odpoczynku i medytacji. Niecierpliwie oczekuję cieplejszej pory roku, by móc już wyjść do ogrodu i tam w otoczeniu zieleni robić na drutach.

Dziś skończyłam słoneczny płaszczyk, który czeka na swoja kolej u fotografa i zanim będę realizować nowe zamówienie w oczekiwaniu na dostawę włóczki, zrobię kilka rządków jednego z pomysłów kłębiących się w mojej głowie. Chyba zacznę jednak je wszystkie spisywać i cierpliwie czekać aż każdy z nich zrealizuję.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.